PO ZAKOŃCZENIU WŁOSKICH FERII ZIMOWYCH W MOK-u
Młodzież powróciła po feriach zimowych do szkół, to jednak ci spędzający czas wolny w MOK-u, bogatsi o nowe umiejętności i wiedzę dotyczącą Włoch.



Tematyczne ferie zimowe rokrocznie odbywające się w Miejskim Ośrodku Kultury w Policach dostarczają młodzieży spędzającej ferie w mieście, nowych atrakcji, cennej wiedzy zdobywanej poprzez zabawę. Tegoroczny krąg tematyczny, czyli Włochy okazał się być atrakcyjną podróżą do starożytnych tradycji, współczesnych gier i zabaw sportowych, doznań kulinarnych.



Po pierwszym tygodniu wspólnej zabawy przyszedł czas na Amore Mio (Randke w ciemno), Concorso Italiano (Konkurs wiedzowy), czy La Sciate Mi Cantare (Karaoke). Zabawa, w której uczestnicy wybierali swoją "drugą połowę" siedzącą za parawanem, dostarczyła nie lada emocji. Pytania kierowane do płci przeciwnej, zadawały dwie uczestniczki oraz dwóch uczestników, skutkiem czego było wyłonienie czterech par, które otrzymały zaproszenie do kina. Pytania zadawane przez uczestników Randki w ciemno dotyczyły zainteresowań i upodobań, zaś w ostatecznym wyborze tego jedynego lub tej jedynej, dzielnie pomagała rozentuzjazmowana widownia.



Swój aktywny udział w feriach zimowych w polickim MOK-u, można było sprawdzić podczas konkursu wiedzy o Włoszech. Pytania oparte zostały o informacje przekazywane młodzieży ze sceny podczas minionych dni ferii. Każdy kto chciał sumiennie przygotować się do konkursu, mógł zgłosić się po specjalnie przygotowany leksykon wiedzy o Włoszech i zdobyć tym samym jeszcze więcej informacji. A ochotników nie brakowało. I trzeba przyznać, poziom wiedzy młodzieży był imponujący.



Karaoke zawsze cieszy się powodzeniem i stanowi jedną z najgłośniejszych zabaw. Trema czy brak odwagi wydawały się nie istnieć, a widownia gorąco przyjmujowała każdego wykonawcę.



Dzień cyrkowy na scenie poprzedzający wielki finał ferii zimowych, był efektem warsztatów cyrkowych odbywających się od poniedziałku do piątku w polickim MOK-u, z udziałem młodzieży Cyrku Zodiak ze Szczecina, Teatru Elipsa z Polic oraz ochotników. Młodzież przedstawiała cyrkowo- teatralne scenki, żonglowała piłeczkami, maczugami, był także imponujący pokaz z diabolo oraz jazdy na jednokołowym rowerze - czyli monocyklu. Pomiędzy pokazami na scenie odbywały się konkursy prowadzone przez instruktorów. I tak nasza odważna publiczność miała okazję sprawdzić swoją równowagę wykonując cyrkowe ćwiczenia z zasłoniętymi oczami, jak choćby chodzenie po linie oraz umiejętność podrzucania piłeczkami. Zakończeniem CIRCO była krótka "szkółka" żonglerska na scenie, podczas której poznaliśmy techniki, sposoby i ćwiczenia na tę, wydawało by się prostą, umiejętność żonglowania.



GRANDE FINALE - karnawał wenecki czyli piątkowa zabawa na scenie, była podsumowaniem minionych dni. Rozstrzygnięto konkurs na najpiękniejszą maskę wenecką, które wykonywane były podczas warsztatów plastycznych. Wiele emocji wzbudził także pokaz mody i wyniki konkursu na najpiękniejszy ekologiczny strój Włoch. Dziewczęta podczas warsztatów hande made wykonywały stroje z papieru. Pomagała im ich projektantka Teresa Kulig specjalizująca się w wyrobach rękodzielniczych. Tak oto na scenie mogliśmy ujrzeć piękne, okazałe, wielowarstwowe suknie rodem z Mediolanu. Za tę twórczą pracę wszyscy uczestnicy warsztatów plastycznych oraz rękodzielniczych zostali nagrodzeni. Publiczność polubiła scenę, więc ostatniego dnia ferii widownia bawiła się właśnie na scenie, podczas dyskoteki w rytmach włoskich.



Barwnie ubrane tancerki z Companii Baletowej zatańczyły dla wszystkich zgromadzonych Tarantelę - włoski taniec ludowy pochodzący z Neapolu. Wykonywany jest on w szybkim tempie z charakterystycznymi krokami, co przy wspólnym tańczeniu dawało efekt radosnej zabawy.



Na zakończenie wszyscy uczestnicy ferii otrzymali do nadmuchania balonik zielony, czerwony lub biały, aby utworzyć wspólnie wielką flagę Włoch. Wszystko po to, by móc pożegnać ten kraj, ze świadomością jaki on jest i jak się "w nim żyło" podczas tegorocznych ferii zimowych w Miejskim Ośrodku Kultury w Policach.
Aleksandra Słowińska